”Kuchnia pescowegetariańska”
Cześć wszystkim!!!! 🙂
Bardzo miło jest mi Was gościć na mojej stronie 🙂
Strona internetowa będzie się opierała na pescowegetariańskiej kuchni oraz moich własnych doświadczeniach w zakresie tej diety.
Co jakiś czas będę się z Wami dzielić nowymi przepisami kulinarnymi oraz opowiadać Wam śmieszne a zarazem ciekawe historie związane z pescowegetarianizmem 🙂
Postaram się Wam udowodnić oraz pokazać, że kuchnia pescowegetariańska wcale nie musi być nudna.
Wystarczy tylko odrobina chęci, czasu oraz pomysłu i wszytko da się zrobić 🙂
Pozwólcie teraz, że na samym początku powiem kilka słów o sobie 😉
A więc…Mam na imię Teresa. W tym roku będę miała 29 lat. Urodziłam się w Polsce, a od 03.10.2014 roku mieszkam w Norwegii.
Z zawodu jestem fryzjerką, która kocha ten zawód ponad życie i nie zamieniłaby go na żaden inny :)!!!
W wolnym czasie lubię eksperymentować z jedzeniem i odkrywać jego nowe smaki.
Lubię czytać dobre książki, chodzić na siłownię oraz uczyć się języka norweskiego.
Uwielbiam słuchać muzykę z lat 80-tych oraz 90-tych 🙂
Pescowegetarianką jestem od ponad 11 lat.
Moja przygoda z pescowegetarianizmem zaczęła się w marcu 2009 roku.
Pescowegetarianką chciałam już zostać wcześniej natomiast moja mama mi na to nie pozwoliła.
Powiedziała ,że jak będę pełnoletnia to będę mogła zmienić swoją dietę.
I tak więc się stało. Kilka miesięcy przed moją osiemnastką zostałam oficjalnie pescowegetarianką 🙂
Wszystkie kotlety mielone lub soczyste skrzydełka z kurczaka lądowały ukradkiem pod stołem, a mój piesek niczym odkurzacz szybko to posprzątał 😉
Od tamtego momentu moja dieta zmieniła się diametralnie.
Wykluczyłam z mojej diety mięso czerwone, drób oraz inne produkty pochodzące z uboju zwierząt takie jak smalec czy żelatyna.
Pamiętam,że po pierwszym miesiącu wykluczenia tych produktów straciłam 5 kilogramów na wadzę.
W sumie ubyło mi ich aż 7 kg!
Moja dieta bazuję na warzywach, owocach, rybach, owocach morza oraz produktach pochodzenia zwierzęcego typu, jajka, mleko, sery itp.
Mam nadzieję,że moja strona Was zaciekawi i będziecie mieli ochotę na niego czasem zaglądać 😉
Na koniec mam dla Was jeszcze niespodziankę :)!!!
Pod spodem umieściłam mały wybryk natury 😉
P.S. Kto już kiedyś widział takiego ziemniaka :)?
Do usłyszenia 🙂